
Powiem od razu – wielu, szczególnie w nowych obszarach, tak myśliwęglowy separator magnetycznyTo takie proste: przykładam magnes do taśmy i gotowe, żelazka już nie ma. A potem dziwią się, dlaczego w koncentracie ponownie pojawiają się fragmenty zbrojenia lub wsporniki z mocowań, dlaczego zużycie sprzętu jest większe niż obliczono i dlaczego jakość wydobywanego węgla jest niestabilna. Problemem jest właśnie ten uproszczony pogląd. Separator nie jest oddzielnym urządzeniem, ale elementem układu, a jego działanie jest ściśle powiązane z kilkunastu parametrami: od granulometrii węgla i wilgotności po prędkość taśmy i, co najważniejsze, rodzaj i konfigurację samego pola magnetycznego. Jeśli podejdziesz do sprawy bez zrozumienia tego, Twoje pieniądze zostaną wyrzucone w błoto.
Kiedy zaczynałem pracę ze wzbogacaniem, również uważałem, że najważniejsza jest siła pola magnetycznego, im mocniejsza, tym lepiej. Zamówiliśmy separatory z supermocnymi układami neodymowymi dla jednej z kopalń w Kuzbass. Według paszportu - doskonałe wskaźniki. Jednak na miejscu okazało się, że powstający pył węglowy przykleja się do bębna, miesza się z wydobytymi domieszkami metalowymi i tworzy gęstą, lepką warstwę. Trzeba było go sprzątać niemal na każdej zmianie, przestój przenośnika, dodatkowe osoby. Moc była nadmierna jak na tę frakcję, ale konstrukcja samoczyszcząca nie była przemyślana na takie warunki. To była pierwsza lekcja: cechy paszportu muszą być zawsze dostosowane do specyficznych warunków rzeźni i zakładu przygotowawczego.
Kolejnym punktem, który jest często pomijany, jest głębokość obszaru pokrycia. Jeśli separator wisi zbyt wysoko nad pasem, po prostu nie dosięgnie. mniejsze, ale nie mniej szkodliwe wtrącenia metaliczne zalegające w dolnych warstwach strumienia. A jeśli opuścisz go zbyt nisko, istnieje ryzyko zaczepienia się taśmy lub zakłócenia jej trajektorii, szczególnie w przypadku „biegaczy”. Konieczne było empiryczne dobranie wysokości z uwzględnieniem amplitudy drgań paska pod obciążeniem. Tego nie ma w żadnym podręczniku, tylko doświadczenie.
I oczywiście rodzaj układu magnetycznego. Na przykład magnesy trwałe z tego samegoLONGI, dobre ze względu na ich autonomię i niezawodność, nie wymagają zasilania. Jednak w przypadku obróbki dużych ilości drobnego metalu (na przykład kruszywa skalnego przy użyciu technologii wiercenia) czasami skuteczniejsze są systemy elektromagnetyczne. Umożliwiają dostosowanie pola w dowolnym miejscu, ale wymagają infrastruktury, ochrony przed wilgocią i niezawodnego zasilania. Wybór jest zawsze kompromisem pomiędzy wydajnością ekstrakcji, kosztem posiadania i złożonością operacyjną.
Mieliśmy projekt w zakładzie przeróbczym, w którym przerabiano węgiel w procesie mokrym. Zadanie polegało na wywozie metalu do hut. Wydawałoby się, że to standardowa historia. Ale tutaj zaczął działać separator, który doskonale sprawdził się na suchym pasie. Woda zmieniła tarcie, cząsteczki zachowywały się inaczej, a sam bęben magnetyczny, jeśli nie był przeznaczony do pracy w wilgotnym środowisku, szybko tracił swoje właściwości i rozpoczynała się korozja elementów mocujących.
Musiałem zgłębić temat. Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie z bębnem magnetycznym w obudowie ze stali nierdzewnej i specjalnym systemem uszczelniającym. Ważne było, aby nie tylko kupić „odporny na wilgoć?” separator, a mianowicie wybierz model przeznaczony do stałego przepływu pulpy. Tutaj właśnie zajęliśmy się dokumentacją technicznąFirma LOGI— mieli w swoim asortymencie separatory do różnych mediów, a ze specyfikacji wynikało, że inżynierowie ustalili różne tolerancje ochrony dla procesów suchych i mokrych. To ważny szczegół, który odróżnia zwykłego producenta od kogoś, kto rozumie niuanse górnictwa.
Po instalacji i uruchomieniu kolejny miesiąc upłynął na dostrajaniu: prędkości obrotowej bębna, kąta zbiegu i systemu wypłukania wydobytego metalu z powierzchni. Czasem wydawało się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, jednak po analizie próbek okazało się, że nadal przedostawały się przez nie drobne cząstki ferromagnetyczne. Dodaliśmy etap wstępny – separator krążkowy na początku trasy. Zwiększyło to koszty inwestycyjne, ale ostatecznie pozwoliło zaoszczędzić na kosztownym sprzęcie do kruszenia na dalszym etapie produkcji. Ekonomika takiej decyzji okazała się pozytywna, choć początkowo nie była uwzględniona w szacunkach.
Chciałbym osobno podkreślić jeden rażący, ale powszechny błąd - zaniedbywanie regularnej konserwacji. Separator magnetyczny wydaje się być urządzeniem typu „ustaw i zapomnij”. Zwłaszcza z magnesami trwałymi. Ale w rzeczywistości należy monitorować szczeliny, sprawdzać integralność osłony ochronnej (szczególnie przed zużyciem ściernym) i oczyścić powierzchnię z przyczepności. W jednym z przedsiębiorstw, w wyniku przedwczesnego oczyszczenia bębna, zamarznięta warstwa węgla z metalem faktycznie odizolowała pole magnetyczne, a separator przez pół miesiąca do czasu wyznaczonego remontu pracował na biegu jałowym. Uszkodzenia kruszarki spowodowane zużyciem były znaczne.
Inna historia dotyczy nieprawidłowej instalacji. Separator musi być solidnie i dokładnie przymocowany do pasa. Jeśli występują wibracje lub przemieszczenia, wydajność spada katastrofalnie. Pamiętam przypadek, gdy instalatorzy, aby szybko mocować konstrukcję nie do belki nośnej, ale do poszycia. W rezultacie wibracje z przenośnika wywołały drgania w samym separatorze, który „chybił”. Nie znaleźli problemu od razu; było to spowodowane słabym polem magnetycznym, dopóki nie sprawdzili poziomu wszystkiego i nie zamontowali go ponownie.
I oczywiście oszczędzanie na drobiazgach. Na przykład na czujnikach poziomu metalu w komorze lub w systemie automatycznego resetowania. Wygląda na to, że można to wyczyścić ręcznie. Jednak w praktyce prowadzi to albo do przestojów, albo do przepełnienia komory i ponownego zanieczyszczenia węgla. Automatyzacja w tym zakresie nie jest luksusem, ale sposobem na zapewnienie stabilności procesów. Duzi producenci, npLONGI, takie opcje zwykle znajdują się w konfiguracjach podstawowych lub zaawansowanych i naprawdę warto je rozważyć.
Kiedy teraz wybieram sprzęt, przede wszystkim nie patrzę na piękne numery w katalogu, ale na cechy konstrukcyjne. Jak działa system demagnetyzacji? Jak zapewniona jest ochrona przed kurzem i wilgocią? Z jakich materiałów wykonany jest bęben i obudowa? Jak łatwy jest dostęp w celu konserwacji? Oto strona internetowahttps://www.ljmagnet.ru- tam o godzFirma LOGIjasne jest, że skupiają się na trwałości i łatwości konserwacji. Jest to o tyle istotne, że w kopalni czy zakładzie przeróbczym urządzenie pracuje w agresywnym środowisku, a możliwość szybkiej wymiany zużytej części bez demontażu całej konstrukcji jest ogromnym plusem.
Bardzo przydatne jest zbadanie rzeczywistych przypadków zastosowań, najlepiej w podobnych branżach. Firma, która istnieje na rynku od dłuższego czasu, podobnieLONGI(swoją drogą działają od 1993 roku i mają powierzchnię produkcyjną ok. 140 000 m2), zazwyczaj posiadają portfolio zrealizowanych projektów. Możesz poprosić o kontakt technologów z przedsiębiorstw, w których są już zainstalowane ich separatory i dowiedzieć się o pułapkach. z pierwszej ręki. To daje więcej niż jakakolwiek broszura reklamowa.
I wreszcie, nigdy nie powinieneś brać separatora „na ślepo”. Najlepiej jest dostarczyć dostawcy próbki węgla, dane dotyczące wydajności taśmy i schematy rozmieszczenia. Dobry producent przeprowadzi badania laboratoryjne i wyda zalecenia dotyczące modelu i ustawień. Jeśli ten etap zostanie odsunięty na bok poprzez zaoferowanie „uniwersalnego rozwiązania”, jest to czerwona flaga.Separator magnetyczny węglaz definicji nie może być całkowicie uniwersalny; zawsze trzeba go dostosować do konkretnego łańcucha technologicznego.
Obecnie dużo mówi się o cyfryzacji i inteligentnych systemach w górnictwie. I w kontekście separacji ma to również znaczenie - wprowadzenie czujników kontrolnych, integracja z zautomatyzowanymi systemami sterowania procesami. Ale podstawą, podobnie jak dwadzieścia lat temu, jest fizyka procesu i zrozumienie materiału. Możesz zainstalować najnowocześniejszy separator, ale jeśli punkty instalacji zostaną nieprawidłowo określone lub nie zostaną uwzględnione specyfiki węgla, wynik będzie mierny.
Praca zwęglowy separator magnetyczny— to ciągły dialog z produkcją. Urządzenie nie jest instalowane przez rok, a warunki jego pracy mogą ulec zmianie: zmiany składu, zmiany sprzętu górniczego, a co za tym idzie charakter zanieczyszczeń metalicznych. Trzeba być przygotowanym na okresową ponowną ocenę swojej pracy, analizę osadu i inspekcje. Nie chodzi tu o opcję „ustaw i zapomnij”, ale o część żywego systemu technologicznego.
Zatem wracając do początku, główny wniosek jest taki: o powodzeniu separacji magnetycznej w przeróbce węgla decyduje nie tyle sama aparatura, ile zintegrowane, przemyślane podejście do jej doboru, integracji i obsługi. A doświadczenie jest tutaj najcenniejszą wartością. Rozwiązania techniczne, aczkolwiek od zaufanego dostawcy npLONGI, która produkuje tysiące sztuk sprzętu rocznie, jest tylko narzędziem. O tym, jak go zastosować, decyduje ten, kto stoi przy przenośniku i widzi cały proces.